poniedziałek, 13 stycznia 2014

Agility

Rok 2013 zawsze będę wspominała pozytywnie. W lutym, dzięki Zosi, dowiedziałam się o obozie z psem w Tułowicach. Na obozie poznałam wielu wspaniałych ludzi, o których nigdy nie zapomnę.
Niektóre obozowiczki przywiozły własnoręcznie zrobione hopki, miałyśmy nawet tunel :D Właśnie tam po raz pierwszy Tajga zobaczyła "tor agility" ^^ Byłam zachwycona tym, jak dobrze sobie radziła.
Tak wygladał jeden z pierwszych jej przebiegów (wtedy byłam jeszcze bardziej nieogarnięta, o czym świadczą moje liczne upadki :D) :

Po długich namowach rodziców i pomocy Asji zapisałam się na treningi do Pauli Gumińskiej. Chodzimy tam od września, czyli ponad 5 miesięcy (14 treningów). Jestem bardzo dumna z Tajdżi, tym bardziej, gdy widzę jak się cieszy, kiedy idziemy na agility.
Tak wyglądał nasz najlepszy przebieg na poprzednim treningu (Asja dziękujemy za filmik! <3 )- 6.01.14r.:
Tajga nie jest szybka, a ja wciąż gubię się na torze (jestem wiecznie nieogarnięta), ale lubimy tak spędzać czas, a to jest chyba najważniejsze :D
Znajomy niedawno zaadoptował szczeniaczka (8 tyg.) ze schroniska, Nala jest cudna!
Jak rzucaliśmy suniom piłkę to tylko Tajga biegła, żeby ją złapać, zaś Nala biegła za Ti Dżejem ;D
Im nie da się zrobić wspólnego, OSTREGO zdjecia :c


Pozdrawiamy w Nowym Roku!

8 komentarzy:

  1. Obóz <3 Zazdroszczę *u* A na dodatek mieszkacie z Asją i Zofijem w jednym mieście... <3
    Hahaha "nieogarek" ;D Moim zdaniem, Tajgulka ma agi we krwi, w końcu to border (co z tego, że terrier) :3
    Dobrze, że chodzicie na treningi, czekam na filmik z jakichś zawodów! ^^
    Pozdrawiamy i sukcesów w nowym roku życzymy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Oczywiście waszych debiutanckich :3

      Usuń
  2. O jak fajnie sobie radzicie! :)
    Super, że chodzicie na treningi do Pauli. To ona prowadzi też jakieś kursy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Poznaniu prowadzi treningi,ale są też z nią warsztaty weekendowe w Annówce (raz w miesiącu), na które chciałabym wreszcie się wybrać :)

      Usuń
  3. dla nas (dla mnie i Baddy'ego) rok 2013 był na pewno rokiem w którym wiele,bardzo wiele osiągnęliśmy,wiele znajomości,wiele nowych psów,wiele nowych terenów na których razem byliśmy.obóz kojarzę bo pisałam na jego temat z Zosią. :)

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy !

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, robicie mega postępy, oby tak dalej! :D
    A tego obozu nie da się zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie wam idzie :) tez mam problem na torze i się gubie ;)

    Pozdrawiamy: Dominika&Kentucky :-)

    OdpowiedzUsuń